Po Pajzos Tokaj Hárslevelű Selection 2015 opisanym tutaj kolejne wino, tym razem degustowane prze mnie w ostatni weekend. To Pajzos Tokaj Dry Selection 2016. Wino o rok młodsze i wyprodukowane z odmian furmint 86% oraz hárslevelű 14%. Wino dojrzewało przez 6 miesięcy w dębowych beczkach, a następnie w butelkach. Dziś to pięcioletnie wino jest dostępne w sprzedaży na rynku polskim m.in. przez Dionizos w cenie 55 zł.

Tokaj

To tyle tytułem informacji ogólnych. Ale tak naprawdę jaki jest ten Pajzos Tokaj Dry Selection 2016? Siłą rzeczy porównania do swojego poprzednika nasuwają się same. Na pewno jest to wino nieco świeższe od degustowanego poprzednio, choć nie można powiedzieć, że niedojrzałe. Wręcz przeciwnie – mamy tu wino w punkt. Te 5 lat pięknie zaokrągliło wino i dodało jakże charakterystycznych aromatów. Obok występujących nut cytrusowych i gruszkowych pojawiły się nuty migdałowe i z lekka miodowe. Brak jest tak mocnej jak w hárslevelű 2015 nuty dojrzałych owoców i aromatów liściastych, ale nadal takie występują. W smaku kwasowość nadal świeża, ale pojawia się już dojrzała miodowość. Wino długie, o przyjemnym finiszu. Degustowane kontemplacyjnie dało sporo radości, choć przyznam się, że ja na stole z wielką chęcią podał jest z sandaczem w sosie na bazie masła, zestawu grillowanej żółtej i białej papryki z sosem tzatziki i hummusem czy wreszcie średnio dojrzałymi serami.

Osiołkowi w żłoby dano… bo trudno wybrać między opisywanymi przeze mnie winami Pajzos. Oba są świetnie zrobione i pokazują potencjał dojrzewania win tokajskich. Warto poszukać takich win z Tokaju nie poprzestając jedynie na świeżych winach wytrawnych czy też słodkich.

Jerzy Moskała