Obserwując rynek importerów wina w Polsce, można zauważyć, że jednym z trendów jest stopniowe odchodzenie od specjalizacji na rzecz znacznie szerszej, międzynarodowej oferty. Dobrym przykładem jest Rafa-Wino, zaczynające od win węgierskich (a wręcz wyłącznie tokajskich), a dziś posiadające w portfolio wina z wielu regionów Europy. Mam wrażenie, że podobna historia dotyczy krakowskiego Dionizosa, który początkowo kojarzony był przede wszystkim ze Słowenią i Tokajem, jednak w ostatnim czasie mocno promującym także Włochy, Niemcy czy Francję. Z tej ostatniej pochodziły recenzowane jakiś czas temu gaskońskie propozycje, teraz przyszedł czas na przedstawicieli Burgundii i Bordeaux.

Château Gazin Rocquencouet Pessac-Léognan 2018 pochodzi od zasłużonego producenta, którego historia sięga XVII wieku, a dziś włada 22 hektarami winnic w apelacji Pessac-Léognan. Wino (100% sauvignon blanc) powinno przede wszystkim podbić serca tych, którzy cenią sobie biele długo dojrzewające w dębowych beczkach. Natężenie aromatów tostów, toffi i karmelu jest tu na rekordowo wysokim poziomie, towarzyszą mu nuty gruszek, brzoskwiń i ananasa, całość podbija jeszcze niezwykle gorący rocznik. W efekcie, mimo imponującej budowy, brakuje kwasowości, finisz jest wręcz zaskakująco płaski (za to z wyczuwalnym alkoholem), a cena za te doświadczenia – raczej z gatunku tych dramatycznych (169 zł). ♥♥♥

W tym zestawieniu dużo lepiej zaprezentowały się wina pochodzące z burgundzkiej winiarni Château du Cray (także 22 hektary nasadzeń), której historia zaczyna się jeszcze w 1798 roku, ale od 2016 zarządzana jest przez rodzinę Goichot. Château Du Cray Montagny 1er Cru Le Cornevent Monopole 2018 mimo, że pochodzi z tego samego rocznika, jest winem zdecydowanie lepiej zbalansowanym i przejawiającym znacznie większą dozę świeżości. To chardonnay dojrzewające przez rok w dębie ma sporo nut dojrzałych owoców tropikalnych i orzechów laskowych, nie brak też ziół i wyczuwalnej mineralności. Wszystko spięte jest dobrym poziomem kwasowości. Towarzystwo jedzenia (szczególnie dań w kremowych sosach) jeszcze podbija doznania (119 zł). ♥♥♥♥+

Zestaw zamyka czerwień tego samego producenta, czyli Château du Cray Bourgogne Pinot Noir Le Cornevent Monopole 2019. To, rzecz jasna, pinot dojrzewający w dębie. Beczka jest dobrze zintegrowana, na pierwszym planie mamy aromaty truskawek, wiśni i czereśni, w smaku pojawia się dodatkowo odrobina taniny i pikantnych akcentów. Wszystko w eleganckim, przystępnym stylu, z dobrym, owocowym finiszem (99 zł). ♥♥♥♥

Wina zakupić można w sklepie internetowym (kliknij na link z ceną) lub stacjonarnym w Krakowie.

Źródło win: nadesłane do degustacji przez importera.